Motylki z wizytą w przedszkolnej kuchni

„W kuchni zawsze coś się dzieje,

w kuchni nigdy nie jest nudno,

tyle dźwięków, tyle głosów,

że wyliczyć trudno.

Bo na przykład czajnik ziewa,

garnek wzdycha, woda śpiewa,

groch kapuście szepce w ucho,

a z ciastkami w piecu krucho,

piec coś mruczy, ogniem zieje,

kocioł się na nogach chwieje

zaś widelec zęby szczerzy

do kłócących się talerzy.

Patelnia o pomoc woła,

dym się snuje, pachną zioła.

Coś wam powiem po kryjomu:

dla mnie kuchnia

to najmilsze miejsce w całym domu.

(wiersz A. Rżysko-Jamrozik pt. „W kuchni”)

Jak powstaje pyszna zupa? Skąd się biorą kanapki na śniadanie? Kto lepi fantastyczne pierogi? Na te i wiele innych pytań dzieci z grupy Motylków poszukiwały odpowiedzi w … kuchni! To właśnie tam powstają kulinarne wspaniałości, którymi codziennie częstują nas Panie Kucharki. Wielkie garnki, wałki i chochle ogromnie podobały się wszystkim maluchom. Z wypiekami na twarzach powróciły do sali, by tam bawić się w małych kucharzy.